Jak zarobić na Wszystkich Świętych? Da się, i to bez zakładania działalności!

Dodano:
Zapalone znicze Źródło: Unsplash / Vitalii Onyshchuk
Sprzątanie grobów oraz sprzedaż kwiatów i zniczy to zajęcia, które można wykonywać bez zakładania działalności gospodarczej.

Multum stoisk ze zniczami, kwiatami i stoiskami przed każdym cmentarzem w Polsce to nie przypadek – to dobry sposób żeby bez problemów ze skarbówką dorobić sobie sporo do pensji.

Przed 1 listopada usługa sprzątania i konserwacji grobu kosztuje do 450 zł, a sprzedawcy mogą zyskać nawet kilkadziesiąt złotych na jednej chryzantemie – wynika z analizy Personnel Service. Warto!

Wykorzystać działalność nierejestrowaną. Coraz większe limity przychodu

Dzień Wszystkich Świętych oraz narodowa tradycja Polaków, która nakazuje pamiętać o zmarłych i troszczyć się o ich groby, dobrze wpisuje się w możliwość skorzystania z nierejestrowanej działalności gospodarczej.

W 2026 roku obowiązuje możliwość skorzystania z kwartalnego limitu przychodu, który wynosi 10 813,50 zł – tyle łącznie można dorobić między październikiem a grudniem bez wpisu działalności do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej.

Od 1 stycznia 2027 roku limit wzrośnie do 11 137,50 zł kwartalnie, więc kto nie zdąży w 2026 roku wykorzystać okazji, może się dobrze przygotować biznesowo na przyszły rok. Co poważnie można wziąć pod uwagę?

Zysk ze sprzedaży kwiatów. Czyszczenie grobów i impregnacja też się opłaca

Z analizy Personnel Service wynika, że sprzątanie pojedynczego grobu kosztuje zwykle od 80 do 200 zł. „Na Pomorzu to 80-120 zł, za grób podwójny 110-150 zł, a za grobowiec rodzinny do 190 zł. W Warszawie i Krakowie jest drożej: kompleksowa usługa przy pojedynczym nagrobku kosztuje 149-249 zł, a część wykonawców liczy 100-150 zł za godzinę pracy” – podano w raporcie.

Z kolei gruntowne czyszczenie z impregnacją kamienia to wydatek od 250 do 350 zł, a przy nagrobkach z lastryka może on wynieść między 350 a 450 zł.

Przed cmentarzami w kwiaciarniach najlepiej pod koniec października sprzedają się chryzantemy, znicze i wkłady, a także zapalniczki, zapałki i stroiki. Krzysztof Inglot z Personnel Service zwrócił uwagę, że chryzantema kupiona u producenta za 15-30 zł przy bramie cmentarza może kosztować nawet dwa razy więcej, podobnie jak znicze i wkłady. „Przykładowo: sprzedawca, który kupi 100 chryzantem u producenta i sprzeda je o 20 zł drożej, zarobi na samych kwiatach ok. 2 000 zł” – oszacowali eksperci.

Źródło: PAP
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...